Ciężkie czasy

Ciężkie czasy, dziwne czasy Panie mójE fis
Piec zostawić przyszło niewygasłyA
Wdziać wędrowny strójE H
I kapelusz pełen myśliE E7
Nieść na głowie uroczyścieA
Ciężkie czasy, dziwne czasy Panie mójE H E

Ciężkie czasy, dziwne czasy Panie nasz
Diabli wiedzą, co za lasem czeka
Skąd powieje wiatr
I do tego strzec się muszę
Myśli złych pod kapeluszem
Ciężkie czasy, dziwne czasy Panie nasz

Moja twarz, to najwierniejsza z twarzycis Fis H
Zrobię Panie wszystko, co rozkażesz
Zrobię wszystko, co ci do łba strzeliE AS cis H
Wybacz tylko, że się nie pokłonięcis Fis H
Głowy przecież nie mogę odsłonić

Bo gdy zdejmę kapeluszE
Pewnej ciepłej niedzieliA
To wylecą wściekłe myśliFis
I już wtedy na mnie nie liczH E