Kiler

To co się dziejeD
Naprawdę nie istniejeD
Wiec nie warto mieć niczegoA G
Tylko karmić zmysłyD

Będzie co ma być
Już wiem, ze stad nie zwieje
poczekam i popatrzę
Nie cofnę kijem Wisły

Już tylko kilerh
O sobie tylko tylefis e
Wiem co za ileA h
Nie musze dbać o biletfis e

Mam wszystko w tyle
Są czasem takie chwile
Ze się nie mylę
Choć czasem nie wiem ile

Nie kiwnąłem nawet palcemG D
By się znaleźć w takiej bajceA
Teraz w pace swe ostatnieG D
Resztki image'u tracęA

Co się ze mną dzieje
Naprawdę nie istnieje
Wiec nie warto tak się bronić
Tylko lecieć z wiatrem

Poczekam, popatrzę
Zrozumiem więcej
I wtedy wreszcie sam
Też włączę się do akcji

Już tylko kiler
Podniosłem... Wracam za chwile
Nie dbam o bagaż, nie dbam o bilet
Już tylko kiler

Mam wszystko w tyle
Wiem co za ile
Może się mylę, ale chyba thriller
Już tylko kiler.